Zapraszam na artykuł z cyklu – okiem eksperta. Sensomama, Aleksandra Charęzińska opowiada jak czas w kuchni wpływa na rozwój sensoryczny naszych maluchów. 

Temat sensoryki oraz Integracji sensorycznej jest obecnie bardzo modny. Dużo się mówi o potrzebie stymulacji sensorycznej dzieci, już od okresu niemowlęcego. Dzięki temu, dzieci mogą rozwijać się najpełniej w ramach swoich możliwości.

Stymulacja sensoryczna powoduje, że tworzą się liczne połączenia pomiędzy komórkami nerwowymi, co warunkuje prawidłowy rozwój. Im więcej tych połączeń, tym dziecko lepiej funkcjonuje, pamięta, spostrzega, uczy się siebie i otaczającego świata. A to dlatego, ponieważ mózg uczy się na podstawie doświadczeń. Bez stymulacji sensorycznej dziecko nie ma możliwości, poznawać w pełni świata oraz samego siebie. Proste zabawy i aktywności wpływają na napięcie mięśniowe, równowagę, integrację sensoryczną, rozwój mowy, postrzeganie świata jako przyjaznego i ciekawego, poczucie sprawstwa i własnej wartości. Ważny jest fakt, że to wspieranie rozwoju sensorycznego, może się odbywać w bardzo naturalny sposób. Nie potrzeba do tego specjalistycznych zabawek czy sprzętów. Wystarczy to, co mamy w każdym domu. Wystarczy także, zbytnio nie ograniczać dziecka i nie przeszkadzać mu w tej nauce świata.

No dobrze ale może zacznijmy od początku? Czym jest ta cała sensoryka?

SENSORYKA termin ten jest zwykle używany w kontekście stymulacji sensorycznej, czyli bodźcowania układów zmysłowych. Sensoryka to m.in. zapewnienie dziecku takich warunków, w których jego zmysły otrzymają odpowiednią dawkę stymulacji, płynącej najlepiej z naturalnych, codziennych aktywności i zabaw sensorycznych.

Kolejną bardzo ważną kwestią jest pytanie ile mamy zmysłów. Okazuje się, że aktualnie wyróżniamy 5 zmysłów, które odbierają bodźce z otoczenia:

  • dotyk,
  • słuch,
  • wzrok,
  • powonienie,
  • smak.

A także 3, które odbierają informacje związane z pracą naszego ciała:

  • zmysł równowagi,
  • czucie ułożenia i ruchów ciała (propriocepcję),
  • czucie trzewne (interocepcje)

Które zmysły są najważniejsze?

Różnorodne i systematyczne bodźce sensoryczne pomagają dojrzewać układowi nerwowemu naszego dziecka. Dlatego stymulowanie wszystkich układów zmysłowych jest ważne dla harmonijnego rozwoju. Natomiast szczególną uwagę warto przyłożyć do 3 z nich, które są zaliczane do najważniejszych układów zmysłowych w rozwoju:

  • DOTYK
  • RÓWNOWAGA (tzw. układ przedsionkowy)
  • PROPRIOCEPCJA (tzw. czucie głębokie).

Czy kuchnia jest dobrym miejscem, do nabywania przez dzieci doświadczeń sensorycznych?

Jak najbardziej! Jest to jedno z miejsc, gdzie w sposób naturalny dziecko ma możliwość doświadczać wielu bodźców.  Tak naprawdę, to jest to miejsce gdzie, można spróbować chyba najwięcej i najpełniej. Wszystkie nasze zmysły są zaopiekowane w kuchni. Podczas pieczenia i gotowania, dzieje się bardzo dużo dobrego zarówno sensorycznie jak i w ogóle rozwojowo.

Jest to czynność w relacji, dzieci gotując i piekąc razem z rodzicami, mają możliwość razem spędzać czas w wartościowy a wręcz pożyteczny sposób. A należy pamiętać, że podstawą stymulacji sensorycznej jest właśnie relacja z drugim człowiekiem.

Do tego pozwalając dzieciom na samodzielność w kuchni, wspieramy obszar rozwoju ruchowego, motoryki małej oraz koordynacji wzrokowo-ruchowej. Dzieci, które mają szansę pomagać w domu, także w kuchni są zwykle lepiej skoordynowane, bardziej samodzielne i zaradne w życiu.

Do tego kuchnia, to idealna szkoła domowej sensoryki. Podczas wszystkich aktywności, które musimy wykonać podczas pieczenia i gotowania, ćwiczymy całą masę ważnych i potrzebnych umiejętności także sensorycznych.

Co daje wspólne pieczenie i gotowanie?

Zaczynając od przygotowań, czytania przepisu i kompletowania potrzebnych składników – ćwiczymy planowanie, czytanie oraz myślenie przyczynowo-skutkowe. Poprzez postępowanie krok, po kroku zgodnie z przepisem, dodawanie poszczególnych składników. Jest to też świetna lekcja matematyki sensorycznej 😉  Dzieci mają wtedy możliwość bardzo naturalnie, zetknąć się z różnorodnymi fakturami i konsystencjami. Mąka, masło, cukier, sól, jajka, olej, owoce czy warzywa. Każde z nich posiada inną właściwość sensoryczną. Lepkie, sypkie, mokre, tłuste, ziarniste, soczyste…. i wiele innych możliwych kombinacji.

Tak naprawdę, mając kontakt z różnymi produktami spożywczymi, łącząc je ze sobą i poznając ich konsystencję, odwrażliwiamy zmysł dotyku i czucia powierzchniowego. Każda nowa faktura w kuchni, to nowe, bardzo cenne informacje dla mózgu. Oprócz stymulacji dotykowej, dzieci mają możliwość poznawać różne zapachy i smaki podczas próbowania. Przecież nie ma nic lepszego, jak podjadanie składników podczas wspólnego pichcenia. Jest to jedna z technik pracy z tzw. niejadkami czy dziećmi jedzącymi bardzo wybiórczo. Oswajanie z produktami, poprzez wspólne gotowanie i pieczenie. Jest to też kapitalna stymulacja proprioceptywna czyli tzw. czucia głębokiego podczas ugniatania, mieszania, wałkowania, wykrawania ciasteczek – pracują mięśnie, stawy co ma dodatkowe działanie wyciszające i relaksujące.

Kolejnymi bonusami są możliwość nauki na błędach, bo przecież nie zawsze nam wszystko wychodzi w kuchni ale też poczucie sprawstwa i własnej wartości. Jest to też świetna lekcja, gdzie z doświadczaniem sensorycznym możemy połączyć elementy edukacyjne. I porozmawiać z dzieckiem skąd się bierze mąkę, skąd pochodzi kakao oraz o tym, że mleko nie pochodzi z lodówki 🙂 Wszystkie treści edukacyjne, które zdobywamy w miłej i pozytywnej atmosferze są przez nas zapamiętywane o wiele bardziej. Są na to badania naukowe, potwierdzające tę tezę.

Możemy jednoznacznie stwierdzić, że wspólny czas w kuchni spędzony z dzieckiem podczas pieczenia i gotowania, to inwestycja w rozwój sensoryczny naszego dziecka, i nie tylko… Kiedyś, gdy jeszcze w Polsce nie było wiedzy o Integracji Sensorycznej, nasze mamy i babcie stymulowały nas zupełnie intuicyjnie, poprzez wspólne lepienie pierogów i pieczenie słodkości. I chwała im za to!

Autor: Aleksandra Charęzińska, pedagog specjalny, terapeuta integracji sensorycznej, specjalista diagnozy i terapii pedagogicznej, instruktor masażu Shantala, konsultant Memoli oraz wykładowca akademicki. Prowadzi licencyjne szkolenia certyfikujące Smyko-Multisensoryka® dla profesjonalistów pracujących z dziećmi oraz studentów kierunków pedagogicznych (i pokrewnych) z autorskiego programu zajęć sensorycznych dla niemowląt i dzieci Smyko-Multisensoryka®. 

Jeśli szukasz inspiracji do kuchennych zabaw? Chcesz wspomóc rozwój sensorczny dziecka? A przy okazji rozkochać dziecko w warzywach? Zobacz e-book „Ciachorelaks”

Ciachorelaks